jump to navigation

Zasłyszane Kwiecień 16, 2009

Posted by katrinn76 in sex.
trackback

Będąc już prawie w połowie drogi facet postanowił nie wracać, tylko donieść swą zdobycz do domu. Wnet przekonał się, że nieco przecenił swoje siły. W ciemnościach panujących na podmiejskiej drodze potknął się i oboje wylądowali w rowie. Tam najpierw usiłował obudzić Ewę i namówić do kontynuowania spaceru, a gdy okazało się to niewykonalne, przez głowę przeszła mu myśl, aby na miejscu uraczyć ją sexem oralnym, do czego zresztą prowokowała go ewidentnie wyzywająca pozycja śpiącej oraz jej niekompletny strój składający się tylko z krótkiej kiecki oraz futerka z królików. Zrezygnował jednak z tego zamiaru ze względu na zimno (nawet nie mógłby liczyć na rozgrzanie mu kolby), swoją niechęć do sexu w miejscach publicznych, no i z obawy, że sam mógłby potem zasnąć w rowie. Z największym trudem wziął więc na ręce towarzyszkę, lecz marsz z takim brzemieniem był bardzo trudny. Próbował przełożyć je sobie przez ramię, lecz ono uparcie zsuwało mu się głową na dół. Ostatnie metry pokonali w ten sposób, że on splótł swoje dłonie pomiędzy jej nogami, zaś głowę i ręce przerzucił sobie na plecy. W domu ułożył swą zdobycz w małżeńskiej łożnicy, obiecując tam srogo zemścić się na pracującej za granicą żonie, co do której niewierności był prawie pewien. Gdy jednak legł przy Ewie, siły go całkiem opadły i sam zdrzemnął się na kilka godzin zapominając zupełnie o sexie. Gdy się obudził, było już jasno.

Komentarze»

No comments yet — be the first.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.